Treść artykułu

Miłosne Fraszki …

Kategoria MGOK Więcbork

Prezentujemy fraszki nadesłane na konkurs na najładniejszą fraszkę miłosną…

Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękujemy za nadesłane utwory. Głosem publiczności zgromadzonej na koncercie „Ostatki u Walentego” w dniu 19.02.2012r. najlepszą fraszką została wybrana fraszka „Spotkanie w markecie”, a zwycięzcą Pani Irena Boroch z Więcborka. Serdecznie gratulujemy.

 

Tryptyk uczuciowy

„Wiara”

Arkadiusz Stosur z Krakowa

Rodzi się w świetle i ciszy

Wszystko widzi i słyszy

Wie więcej i wiele może

Przez niepokoje przejść pomoże

Gdy jej braknie jesteś cieniem

Kiedy powróci pokonasz zwątpienie

 

 

„Nadzieja”

Arkadiusz Stosur z Krakowa

Wobec małości nędzy i głupoty

prowadzi nas przez trudności i kłopoty

Widzisz ją zwykle nagle w ostatnim momencie

na skrzyżowaniu dróg lub życiowym zakręcie

Ratuje cię i wzywa pomocy

rano we dnie nawet w nocy

Jest twoim cierpliwym aniołem stróżem

Nie bój się – zostanie z Toba dłużej !

 

 

„Miłość”

Arkadiusz Stosur z Krakowa

Wydarza się niespodziewanie

potem już tylko jest kochanie

Wśród cierni kłamstw i znudzenia

wiedzie droga do ocalenia

Wspierają ją dwie bliskie dusze i ciała

na zawsze choćby zawiść i złość tego nie chciała

 

lecz jak święty Paweł napisał to miłość

jest większa niż egoizm kłamstwo i małość

ona niej zbudujesz dom i rodzinę

w niej odnajdziesz szczęścia przyczynę

bo ona jest skarbem w sercu ukrytym

często zapomnianym i nieodkrytym

być może w ciepły wieczór letni

przez miłość staniesz się pełnoletni

bo ona uniesie cię wyżej niż do nieba

bo taki jest poryw serca i ciała potrzeba

by drugą istotę kochaną na rękach nosić

i jej imię całemu światu z radością ogłosić

 

z czasem bywa różnie i miło i groźnie

raz słonecznie ciepło lub lodowato i mroźnie

lecz w miłości spoiwem jest silnym i trwałym

dlatego warto głosić wiecznie jej pochwałę

 

„O miłości”

Arkadiusz Stosur z Krakowa

Dawniej krew się burzyła

Twarz się chmurzyła

Serce mocniej biło

Biegało się za  dziewczyną

 

Na rękach się ją nosiło

Kwiaty słodycze przynosiło

Czułe słówka szeptało

Obietnice i wyznania składało

 

Teraz po wiośnie uczuć lato

Obrodziło dziećmi co mówią tato

Jesień blisko sen krótszy

Wzrok słabszy portfel chudszy

 

Świat już się cały objechało

Języków wszystkich wysłuchało

Żona głośniej teraz chrapie

Ty po łysinie częściej się drapiesz

 

Lecz gdy zimową porą baśnie opowiadasz

Wnukom wtedy właśnie się spowiadasz

Z treści swojego życia zamkniętej w miłości

Co cierpliwa łaskawa nigdy nie zazdrości …

 

 

„Spotkanie w markecie”

Irena Boroch z Więcborka

Spotkali się w POLO w południe.

Od razu zrobiło się cudnie !

On coś upuścił, Ona mu podała,

On na nią spojrzał? Ona już wiedziała,

To ten Walenty, którego tak długo szukała!!

 

 

„Walentynkowy wpis”

Irena Boroch z Więcborka

Kocham Cię, na spacerze, pieszo lub

na rowerze.

Kocham, Twe włosy rozwiane albo w kucyk związane.

Kocham, Twój uśmiech szczery i Twe

brzydkie maniery.

Kocham Cię, na obcasach i boso na

plaży.

Mogę tak długo jeszcze wyliczać i marzyć …

Lecz jako Walenty, nie zasnę tej nocy,

Bo nie wiem, co mi powiesz?

Jak się o tym dowiesz?

 

„Fraszka o niedoświadczonym kochanku”

Jan Migielicz z Leska

Całą swoją energię zużył

On podczas gry wstępnej,

Dlatego najpiękniejsze kąski,

Są dlań niedostępne.

 

 

„Przygotowanie przed wspinaczką”

Jan Migielicz z Leska

Zanim wyjdzie w góry,

Alpinista nowy,

Często długo ćwiczy…

Na wzgórku łonowym.

 

 

„Miłość”

Halina Herbszt z Berlina

Miłość ludzi wzbogaca,

nieraz życie skraca,

czasem je wydłuża,

z serca się wynurza.

 

 

„Miłość we dwoje”

Halina Herbszt z Berlina

Pokochasz jak umiesz,

człowieka zrozumiesz.

Bo miłość we dwoje

Przegoni troski twoje.

 

 

„O Adamie”

Tadeusz Charmuszko z Suwałk

On do Dorotki

Miewał ciągotki,

Potem do Ewki

Smalił cholewki

I ogień dziki

Czuł do Ludwiki,

Wreszcie chciał z Agą,

A tu… lumbago!

 

„Przy fontannie”

Tadeusz Charmuszko z Suwałk

Zakochał się w Joannie,

Gdy była przy fontannie,

A spod mokrej sukienki

Promieniały jej wdzięki.

Gdy tak stał pod fontanną,

Ktoś zajął się Joanną

I na jej mocnych udach

W podróż poślubną się udał.

On ciągle pod fontanną

I wzdycha za Joanną.

Woda na łeb się leje,

Może chłop otrzeźwieje!

 

„Pytanie”

Krzysztof E. Iwańczyk z Marcinkowa

Pytasz, czy cię kocham

Ależ moja żonko!

Kocham. A w szczególności

Za bigos z golonką.

 

Kocham ciebie również

I za inne dania,

Tylko coś nie trawię

Twojego gderania.

 

 

„Dylemat”

Krzysztof E. Iwańczyk z Marcinkowa

Kupiłbym ci bukiet kwiatów

Moja ty dzieweczko,

Lecz dylemat, bo mi później

Zabraknie na piweczko.

 

 

„Chłopiec z Więcborka”

Grzegorz Lewkowicz z Gdyni

Na Walentynkach chłopcu z Więcborka,

zaciął się suwak jego rozporka.

Przy damie jakaś siła,

zamek ten otworzyła,

gdy go dosięgła strzała Amorka.

 

„Walentynki z Ciechocinka”

Grzegorz Lewkowicz z Gdyni

Żona wróciła raz Ciechocinka,

i całą szyje miała w malinkach.

Mężowi powiedziała,

że zabieg taki miała,

z kuracjuszami na Walentynkach.

 

 

„Grzech na Walentynkach”

Grzegorz Lewkowicz z Gdyni

Młoda blondynka z miasta Olsztynka,

z chłopcem zgrzeszyła na Walentynkach.

Tak jej się spodobało,

że raz było za mało,

więc teraz grzeszy z nim co godzinka.

 

 

„Mądrość biblijna”

Piotr Piela z Łabuń

Kto nie ma miłości

stanie się cymbałem.

Stąd przez rozwiązłość

nader często grałem.

 

 

„Na pocieszenie”

Piotr Piela z Łabuń

Jeśliś zakochany

Bywa liżesz rany,

Bo niejeden mądry

Nie ustrzegł się flądry.

 

 

„Uszy do słuchania”

Piotr Piela z Łabuń

Był zakochany po uszy,

A głos serca nie usłyszał

Odtąd nie tylko w czasie suszy

Był spragniony i dyszał.

 

 

„Miłość zawsze zwycięża”

Piotr Piela z Łabuń

Na polu miłości

z powodu sprośności

poległo wielu

chodzących do burdelu

 

 

„Moim zdaniem”

Piotr Piela z Łabuń

Poszukując od prawieków,

Gdzie źródło miłości.

Moim zdaniem siedzi w człeku

Wewnątrz szpiku kości.

 

 

„Miłość po grób”

Piotr Piela z Łabuń

Koniec wolności

Droga miłości

Żeś uczyniła

Gdyś się zjawiła

Czyli mogiła.

 

 

„O pobożnej”

Joanna Rogula z Częstochowy

Do świętego Walentego

Wzdycha po nieszporach:

– niech mnie wreszcie ktoś… ten tego!

Już najwyższa pora!

 

 

„Odmiana”

Joanna Rogula z Częstochowy

Gdy ją poznałem,

Nie byłem nic wart.

Dla niej picie rzuciłem,

Palenie i stronię od kart.

Czas rzucić i ją,

Wszak przy tylu zaletach

Przebierać mogę w kobietach.

 

 

„Sknera”

Joanna Świderska z Bełchatowa

Amor też się starzeje jak wszyscy

– żałuje strzał stary sknera…

Ale dla mnie zrobił wyjątek,

nie pomyślał co robi – cholera!

Bo do kogo iść z zażaleniem,

że ją w palcach obrócił, popatrzył

… do kołczana z powrotem schował?

 

 „Wierzba”

Joanna Świderska z Bełchatowa

… Byłam pod naszą wierzbą,

pamięta nas listkami

– powiedział mi w sekrecie,

że tęskni za nami…

I choć nie obiecywałeś

nawet żadnych „gruszek”

– ujęła ją zachłanność

w gryzieniu „jabłuszek…”

 

 

„Chansons de geste”

Jarosław Andrasiewicz z Łodzi

Raz rycerz nabrał ochoty

Aby z damy zdjąć pas cnoty

Jednakże poległ pośród drwin

Bowiem zapomniał kodu PIN

 

„Alpinista – monogamista”

Jarosław Andrasiewicz z Łodzi

Hołduje szczytom

Z własną kobitą

 

 

„Singiel”

Teresa Fidera z Sępólna Krajeńskiego

Jest rodzaj

miłości

co tylko

w singlach

gości

 

„Nieroztropna panna”

Teresa Fidera z Sępólna Krajeńskiego

Często

błaga litości

niemądra panna

co ma sexy

bez miłości

 

„Człowieczeństwo”

 Teresa Fidera z Sępólna Krajeńskiego

W miłości sex

pełen kultury

rodzi

end boży

end Natury

 

 

 „Para”

Teresa Fidera z Sępólna Krajeńskiego

Idź przed

ołtarze,

gdy miłość

z seksem

w parze

 

 

„Słabe wiązanie”

Wacław Płonka z Alwernii

Ślub załatwiono w sobotę,

Separację – trzy dni potem.

Stąd taki wniosek wysnułem:

Że ksiądz słabo związał stułę.

 

 

„Superstar”

Wacław Płonka z Alwernii

Ty rozsiewasz gwiezdny czar,

Tyś jest dla mnie superstar.

Jam przy Tobie – gwiezdny pył.

Żebym chociaż młodszym był…

 

 

„Ekologiczna fraszka z branży ciepłowniczej”

Agnieszka Jarzębowska z Sieradza

Jestem dogrzewana

ciepłem pewnego pana.

 

 

„Tak i nie”

Agnieszka Jarzębowska z Sieradza

Męskie tak jest tak, a nie to nie.

Babskie: a jak pan chce?