Treść artykułu

Spotkanie z fotografią, rysunkiem i muzyką jednego wieczoru.

Kategoria MGOK Więcbork

Sobotnie popołudnie spędziliśmy na spotkaniu ze sztuką i twórczością Magdaleny Bykowskiej
oraz Wawrzyńca Jana Dąbrowskiego.

Kolejny raz spotkaliśmy się w ramach cyklu Rodzima Pasja i Więcbork Alternatywnie. Przypomnieć należy, iż cykl Więcborka Alternatywnie zakłada spotkania z artystami nietuzinkowymi, tworzącymi pod prąd, a nie z głównym nurtem. Z założenia są to spotkania kameralne i niezwykle klimatyczne. I tak było tym razem. W ramach cyklu Rodzima Pasja, który zakłada promocję lokalnych artystów otworzyliśmy Wystawę Fotografii, Malarstwa i Rysunku Magdaleny Bykowskiej, którą oglądać można do końca kwietnia. W drugiej części wieczoru, do swojego artystycznego świata zaprosił nas Wawrzyniec Jan Dąbrowski w swoim muzycznym projekcie „Henry no Hurry”.

Pani Magdalena pochodzi z Więcborka. Jest nauczycielem Zespołu Szkół w Pęperzynie. Jak sama mówi: Kanwą do tworzenia portretów stały się bolesne przeżycia. To wtedy pojawiły się na mojej drodze osoby, które były dla mnie i nadal są drogowskazem i inspiracją do dalszych twórczych działań. Wystawę Artystka poświęciła pamięci Bartka z Człuchowa, który odszedł do wieczności i stamtąd spogląda na jej twórcze poczynania. Tego wieczoru przyjaciele, rodzina, sąsiedzi i mieszkańcy Więcborka stawili się tłumnie na wystawie. Z zachwytem i dumą podziwiali twórczość Pani Magdy. Należy podkreślić, iż jest to pierwsza wystawa prac Artystki, a spotkała się z dużym zainteresowaniem i uznaniem.

Dopełnieniem wystawy był koncert Wawrzyńca Jana Dąbrowskiego. Henry no Hurry to jeden samochód, kilka instrumentów. Bez pośpiechu, bez oczekiwań. Sam ze sobą i swoimi “dziwactwami”. 
Raz Henry a raz Harry. Dr Jekyll i Mr Hyde. Melodie z pogranicza gatunków singer-songwriter oraz indie-folk. Zarówno te znane z twórczości Letters From Silence czy Henry David’s GUN, jak również utwory autorskie oraz własne interpretacje kompozycji innych artystów. Projekt na poły muzyczny, na poły podróżniczy i po trosze pisarski. Obwoźny zakład koncertowy odwiedzający z założenia miejsca małe, kameralne. Więcborska publiczność przyjęła artystę bardzo otwarcie i entuzjastycznie, ośmielając się razem z wokalistą wykonać jeden z utworów akompaniując kluczami. Na bis Wawrzyniec wyszedł do publiczności ze swoim ukulele i akustycznie wykonał ostatnią tego wieczoru piosenkę, do której rytm wybijała zachwycona publiczność. Projekt Henry no Hurry tak bardzo spodobał się więcborskiej publiczności, że większość zabrała tą piękną muzykę do domu. Jeszcze długo po koncercie trwały rozmowy z artystą, który chętnie pozował do zdjęć i udzielał cennych rad dla młodych wokalistów z Więcborka.

Już teraz zapraszamy na kolejne wydarzenia z cyklu Rodzima Pasja i Więcbork Alterantywnie. Szczegóły wkrótce.

fot. Sławomir Stencel